EuroTrip 2008

20 08 2009

Data: 16.07.2008 – 09.08.2008 (3,5 tygodnia)
Odwiedzone kraje: W kolejności chronologicznej: Niemcy, Holandia, Belgia, Francja, Monako, Włochy, Watykan, Grecja, Bułgaria, Rumunia, Węgry, Austria, Polska :)
Dystans: ~ 6 600 km
Uczestnicy: Adam, Karol, Papio, Przemo
Cel: Zwiedzić najpiękniejsze europejskie stolice
Trasa:

Pokaż EuroTrip 2008 na większej mapie

Przygotowując się do matury uświadomiliśmy sobie, że po niej czekają nas najdłuższe wakacje szkolne w życiu. Naturalnie należało zastanowić się jak je spędzimy. Pewnego dnia, rozmawiając z Papiem rzuciłem “Zwiedźmy wszystkie stolice Europy” (jestem przekonany, że tak było, choć Papio twierdzi, że to był jego pomysł ;) Niezależnie od twórcy, był świetny, a co najważniejsze – szybko się przyjął – i po krótkim czasie mielśmy już zaklepaną do wyjazdu czwórkę przyszłych absolwentów LO św. Marii Magdaleny w Poznaniu :) ).

Wydawało nam się to szalone, wręcz nieosiągalne, jednak wizja przygody, którą możemy przeżyć sprawiła, że postanowiliśmy zaryzykować i spróbować wprowadzić ją w życie. Od pomysłu przeszliśmy do planowania. Spotkaliśmy się 25. maja 2008, aby wszystko ustalić. W telewizji oglądaliśmy Kubicę ścigającego się na ulicach Monako.
Jak się okazało, 3 miesiące później oglądaliśmy te same zakręty na własne oczy.

Zdecydowaliśmy się zakupić bilet InterRail, dzięki któremu mogliśmy podróżować dowolnymi pociągami w Europie. Podróż rozpoczęliśmy w Poznaniu. 16. lipca wsiedliśmy do pociągu Jan Kiepura, który miał nas zabrać wprost do Berlina
img_0048 100_5303
I tak też się stało. EuroTrip oficjalnie rozpoczęty :)
Nie marnując czasu rozpoczęliśmy zwiedzanie stolicy naszego zachodniego sąsiada.
Najpierw standardowe atrakcje. Brama Brandenburska, Reichstag, Sony Center, później, jak na przyszłych inżynierów przystało, idziemy do muzeum techniki!
100_5330 100_5339
100_5346 img_0065
100_5359 100_5331
Następnego dnia jedziemy już do Soltau, odwiedzamy Heide-Park i przy okazji spełnia się jedno z moich dziecięcych marzeń :) Co więcej, pozornie zła, pochmurna pogoda sprawiła, że park rozrywki jest niemal pusty, a my nie czekając w kolejkach mogliśmy wykorzystać dzień w stu procentach.
dsc00187 100_5379
Następny przystanek to Amsterdam. Tutaj popełniamy nasz pierwszy błąd – ufamy mapie :) Pozornie niewielka odległość (wg. niej) dzieląca nas od naszego pola namiotowego okazała się być ponad godzinnym spacerem z bagażami. Zmęczeni rozbijamy namiot, jednak szybko nabieramy sił i nucąc jedną z moich ulubionych szant ponownie udajemy się do centrum miasta, z którego niemalże nie wychodzimy przez najbliższe 2 dni :)
100_5389 dsc00205
dsc00203 img_0128
img_0133 img_0141
img_0182 img_0241
Po Amsterdamie przychodzi kolej na Brukselę, w której urzeka nas piękny stary rynek…
img_0356 100_5457
img_0419 img_0468
img_0478 img_0495
Wieczorem łapiemy pierwszy lepszy pociąg wyjeżdżający z miasta, przejeżdżamy kilka stacji i… znajdujemy idealne miejsce na nocleg :)
Miejsce było idealne, jednak pogoda w krajach Beneluksu nas nie rozpieszcza. W nocy było, ekhm, chłodnawo…
100_5473 100_5474
Następnego ranka jedziemy superszybkim pociągiem TGV do serca Francji, Paryża. O TGV niestety nie mogę powiedzieć nic ponad to, że dobrze się w nim śpi, więcej nie pamiętam ;) . W Paryżu po raz pierwszy wita nas naprawdę słoneczna pogoda, która jak się okazało nie opuściła nas aż do samego końca EuroTrip’u.
100_5487 100_5506
img_0478 img_0495
100_5544 dsc00051
img_0629 img_0588
100_5573 100_5624
100_5558 100_5524
Wg. naszego planu następnym przystankiem miała być Barcelona. Niestety trafiliśmy na środek Francuskich wakacji – dziwnym trafem równiez mają je w lecie :/ Wszystkie pociągi do Barcelony są zarezerwowane na kilka dni do przodu. Zostajemy “zmuszeni” pojechać na południe Francji nad Lazurowe Wybrzeże – a to pech… ;) .
Na francuskiej riwierze spędzamy 6 kolejnych dni zwiedzająć urocze miejscowości – Cannes, Juan-les-Pins, Biot, Monako
img_0963 img_0962
img_0965 img_0956
100_5846 100_5873
img_1197 img_1135
Nie chcąc rezygnować z upalnej pogody po opuszczeniu Francji trafiamy do Włoch, a konkretnie do Wenecji. W środku nocy do naszego przedziału wbiega konduktor i zaczyna krzyczeć coś po włosku. Zaspani nie do końca wiemy co się dzieje, zostajemy niemalże wyrzuceni z pociągu. Dopiero na zewnątrz wszystko stało się jasne – pociąg, którym jedziemy do Wenecji został rozłączony, a my siedzieliśmy w wagonie, który miał jechać zupełnie gdzie indziej. Gdyby nie ów krzyczący pan na pewno nie obudzilibyśmy się w Wenecji… kto wie co nas ominęło ;) .
100_5946 100_5960
img_1290 img_1331
Wenecja szybko nas nudzi i po kilku godzinach myślimy co dalej… bierzemy jak najwcześniejszy pociąg do Rzymu.. w końcu wszystkie drogi tam prowadzą :)
Miasto z jednej strony nas urzeka, z drugiej storny upały, które tam zastajemy sprawiają, że nie bardzo chcemy się gdziekolwiek ruszać. Decydujemy się na zwiedzanie… nocą :) Atmosfera miasta jest wspaniała i wszystko wygląda zupełnie inaczej niż za dnia, poznajemy dwa oblicza Rzymu.
Będąc w wiecznym mieście naturalnie odwiedzamy również Watykan. Plac św. Piotra jest piękny, jednak wydaje się być znacznie mniejszy niż podczas ujęć telewizyjnych, gdy wypełniony jest po brzegi wiernymi.
100_6028 100_6037
img_1537 img_1624
img_1697 100_6060
img_1840 img_1897
img_1905 img_1956
img_1977 img_1989
Nadchodzi czas na Grecję… ale jak się tam dostać? Decydujemy się na prom i po 18h płynięcia jesteśmy w Patras skąd bierzemy pociąg do Aten. Równiez Ateny bardzo się nam podobają. W mieście zdecydowanie daje się odczuć starożytną atmosferę. Dookoła świątynie bogów, znajdujemy nawet jedną dla Zeusa… kolejne idealne miejsce na nocleg ;) .
100_6103 100_6114
100_6165 100_6206
100_6225 100_6228
100_6232 100_6243
100_6252 100_6262
Byliśmy w Grecji, no to teraz z powrotem na północ… najpierw stolica Bułgarii, Sofia, w której zwiedzamy najciekawsze miejsca i kosztujemy tradycyjnego Bułgarskiego alkoholu – Menty.
100_6315 img_2122
img_2128 img_2131
100_6323 100_6293
Wieczorem udajemy się ponownie na stację, aby rano dotrzeć do Rumunii. Przed odjazdem Papio nie do końca zrozumiał konduktora co do godziny odjazdu i musiał wskakiwać do odjeżdżającego już pociągu. Na szczęście zwinny z niego chłopak i w Bukareszcie nadal byliśmy w czwórkę :) .
Po mieście nie oczekiwaliśmy zbyt dużo, jednak mile nas zaskakuje, znajdujemy w nim sporo urokliwych miejsc.
img_2168 100_6336
Bukareszt był dużo ładniejszy niż oczekiwaliśmy, jednak naprawdę piękny okazał się być Budapeszt. To miasto w istocie mnie zachwyciło. Miasto sprawia bardzo dobre wrażenie jako całość, jednak dwie najbardziej ciekawe atrakcje to moim zdaniem budynek parlamentu węgierskiego, oraz Góra Gellerta oferująca wspaniały widok na miasto.
img_2260 img_2333
img_2377 img_2399
img_2437 img_2441
100_6364 100_6347
Kolejnym przystankiem na trasie naszej podróży był Wiedeń… niestety już ostatnim
100_6415 100_6418
…a później już tylko Poznań :)
Po ponad 3 tygodniach podróżowania pociągiem po Europie wracamy do domów.
Nieco zmęczeni, jednak bogatsi o mnóstwo nowych wspomnień i wrażeń, które nigdy nie przeminą :)
EuroTrip był tak naprawdę moją pierwszą tak długą i różnorodną wycieczką i to chyba dzięki tej przygodzie podróże stały się moją prawdziwą pasją :) .

Poniżej zamieszczam większą galerię zdjęć (nie, to nie wszystkie zdjęcia, tych było prawie 4000 ;) ). Fotki zostały wybrane i opisane przez Papia, a opisy nie są zbyt poważne ;) .