Pushkar i Ajmer

23 07 2009
Pora na relację z naszego pierwszego weekendowego wyjazdu – po zapracowanym i całkiem owocnym tygodniu praktyk, przyszła pora na odpoczynek, wybraliśmy się do Pushkaru i Ajmeru, dwóch miast oddalonych o ok. 100-150km od Jaipuru.
Skład wycieczki:

Tina
image014
Richard
image003

Tui i Tan
image001

Ivy (2. z lewej)
image057

Jenny
image018

no i ja – ze słonecznikiem (?) Tiny ;)
image068

Wyjazd planowany był na godzinę 8., oczywiście nie usłyszałem alarmu i obudziło mnie dopiero pukanie do drzwi ok. 7:55. Śniadanie typu nie mam pojęcia co to ale dobrze wygląda zjadłem w jakiejś budce przy ulicy. Pojechaliśmy na dworzec, wsiedliśmy do… ekhm, sami zobaczcie :p

image002

I po 2,5h podróży dotarliśmy do Pushkaru – świętego miasta Hindusów, zakaz spożywania alkoholu, mięsa, a nawet jajek.

Jako, że w Indiach byliśmy już ponad tydzień, nabyliśmy odpowiedniego skilla w targowaniu się i za 2-osobowy pokój z łazienką zapłaciliśmy 100 rupii – ok. 7,5zł ;) . Był nawet basen, ale nie zdecydowaliśmy się z niego skorzystać.

Najważniejszym miejscem w mieście są ghaty, ponad kilometrowy bazar i jezioro, w którym w lipcu praktycznie nie ma wody.

image007 [singlepic id=42 w=200 float=left] image009

Na turystów czeka pokaźna gromada „kapłanów”, którzy sprawią, że nasze życie stanie się lepsze, pobłogosławią rodzinę, znajomych, znajomych znajomych i kogo tylko będziemy chcieli. Oczywiście wszystko połączone z tradycyjnym rytuałem wrzucania kwiatów do jeziora :P Kolejny sposób na wyciągnięcie kasy z turystów, ale warto skorzystać, bo inaczej nici ze zwiedzania Pushkaru – bez „paszportu” (bawełnianej nitki owiniętej wokół nadgarstka) stale będziemy mieć na ogonie kilku Hindusów.
image010 [singlepic id=45 w=200]


Ogólnie Pushkar to całkiem przyjemne miejsce (choć podobno w październiku odbywają się tam największe na świecie targi wielbłądów i atmosfera jest nico inna), warto tam zajrzeć. Zwłaszcza do świątyni Savitri, z której zobaczymy znakomity widok na okolicę.
image016

image034



Widzicie tą radość w oczach? ^^

image035 [singlepic id=72 w=200 float=left] image039 [singlepic id=74 w=200 float=left] image042
image049 [singlepic id=54 w=200 float=left]
image021
image052
image055
image045
image013

A poniżej Bhirma temple (najważniejsza, choć nie najpiękniejsza:) )
image047
No i jeszcze jedna, jednak wstęp do niej mieli tylko Hindusi :(
image050

W niedzielę pojechaliśmy do Ajmeru, wyjątkowego miasta w Radżastanie, bowiem większość mieszkańców to muzułmanie.


image058
image060
image063
image064

W międzyczasie przyjechali kolejni znajomi z Jaipuru, w dodatku 2. Hindusów – dobra rada na przyszłość: gdziekolwiek byście się nie wybierali w Indiach, zawsze bierzcie ze sobą Hindusa, przydaje się w każdych okolicznościach :D No a tak na serio to są całkiem w porządku :P
image051

Ajmer nie jest już tak przytulny jak Pushkar, jednak ma jedno naprawdę fajne miejsce: Ana Sagar Lake – zostaliśmy tam nieco dłużej niż planowaliśmy, bo miejscowa ludność bardzo upodobała sobie zdjęcia z turystami, więc ciężko się stamtąd wydostać ; )

image065
image066
image069


Tak czy siak jakoś daliśmy radę i w nocy wróciliśmy do Jaipuru : )