HospFinder

15 05 2009

HospFinder allows everybody to search hospitals by many criterions, for example by name or location.
We can obtain data like address, zip code, phone number, information about emergency service and much more!
Moreover, HospFinder provides us with information on how well the hospitals care for all patients with certain medical
conditions and gives us an oportunity to compare them in these terms and in terms of payments for various types of medical operations.
Results are presented in clear way, all hospitals are located on the map, so everybody can see hospital’s position.

HospFinder is integrated with Yahoo!Traffic, therefore returns also
data like information about traffic jams, street repairs or incidents.
It’s very helpful in case we want to get to the hospital as fast as possible.
It uses Hospital compare API which was also created by me.

This MashUp won the second prize on the Imagine Cup 2009 Worldwide finals in Cairo.
More information here (polish).

hf2 [singlepic id=257 w=240]
hf4 [singlepic id=259 w=240]


Launch your business!

12 05 2009


Mam przyjemność zaprosić wszystkich, których choć trochę interesuje tematyka biznesu albo też mają w planie założyć własną firmę, na serię szkoleń “Launch your business”, organizowanych przez projekt Engineering the Enterprise działający przy organizacji AIESEC. Jako, że jestem jednym z uczestników tego projektu, również miałem swój wkład w organizację tej serii szkoleń – głównie zajmowałem się częścią związaną z PR & IT – m.in. przygotowaniem strony wydarzenia, rejestracji, plakatu i ulotek.
No ale do rzeczy:

Terminarz i tematyka szkoleń:

13.05 Jak założyć własną firmę?
inQbator PPNT FUAM

Zastanawiasz się, jakie wymogi formalne musisz spełnić, aby móc założyć własną firmę? Już teraz możesz dowiedzieć się coś więcej na ten temat.

13.05 Jak napisać BiznesPlan
inQbator PPNT FUAM

BiznesPlan to podstawa sukcesu. Zrób swój pierwszy krok w stronę dobrze zaplanowanego rozwoju własnej firmy.

18.05 Fundusz Pożyczkowy
Wielkopolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości

Szukasz kapitału na własny biznes? Nie wiesz skąd go wziąć? Zapoznaj się z propozycję funduszu pożyczkowego.

18.05 Fundusze unijne na rozwój przedsiębiorczości
Fundacja Aktywności Lokalnej

A może pragniesz się dowiedzieć, jak Unia Europejska może Ci pomóc? Dowiedz się jak możesz finansować swoje przedsiębiorstwo ze środków unijnych.

19.05 Droga do Sukcesu
Spotkanie z Przedsiębiorcami

Jak osiągnęli swój sukces? Jakie spotkali przeciwności? Praktycy będą czekali na Twoje pytania.


więcej informacji oaraz rejestracja na szkolenia na stronie:

Pod spodem załączam również skompresowaną elektroniczną wersję plakatu promującego wydarzenie:

cóż.. grafikiem nie jestem ale czasem lubię pobawić się photoshopem, więc korzystałem z okazji;)

A teraz z innej beczki… dziś wieczorem jadę do Warszawy na polskie finały Imagine Cup w kategorii projektowanie oprogramowania :) .

I odrazu odpowiedź na ewentualne pytania: nie, nie startuję w kolejnej kategorii ;) To raczej wyjazd 4fun, czemu nie skorzystać z okazji ;)

Będę miał okazję poobserwować jak to wszystko wygląda “z zewnąrz”. Mam nadzieję, że się nie zawiodę;)

Pozdrawiam!
K.



Studencka Liga Paintballowa

7 04 2009

Żeby motto tego bloga miało sens, dzisiejsza notka będzie nawiązywać do czegoś luźniejszego, a mianowicie.. paintballa :)

Jakiś czas temu Papio odezwał się do mnie z zapytaniem, czy nie chciałbym wystartować w zawodach Studenckiej Ligi Paintballowej. Jako, że nigdy wcześniej nie miałem z PB do czynienia, oczywiście bez wahania się zgodziłem :) . Wkrótce uzbieraliśmy 8 osób do drużyny i zgłosiliśmy swój udział.

Zawody odbyły się w ostatni piątek, o 10 zjawiliśmy się na naszym „poligonie”, przywdzialiśmy przymałe mundury i zmotywowani stanęliśmy na placu boju..

Od lewej: Kaczmar, Mikołaj , Walec, Rafał, Savik, ja i na dole Przemo. Wspominałem, że było nas ośmiu? Ktoś musiał robić zdjęcie.. jak zwykle wypadło na Papioka

A więc stanęliśmy na tym placu, rozejrzeliśmy się trochę, zerknęliśmy na rozpiskę grup i z radością zobaczyliśmy, że pierwszy mecz gramy z SS – zeszłorocznymi zwycięzcami. Cóż.. przegraliśmy 8:2. Drugi pojedynek jednak udało nam się wygrać po zaciętej walce – 8:7 (z Friendly Fire, żeby się podbudować dodam, że zdobyli drugie miejsce ). Jako, że w grupie były tylko 3 drużyny, i to jak widać całkiem niezłe.. no, może poza nami, a po 2 meczach każdy miał po 1 zwycięstwie, wszyscy dostali się do baraży.
Ponownie trafiliśmy na SS i niestety znowu przegraliśmy – tym razem 8:6 (wiedzieliśmy już jak i do kogo strzelać ;P). Pozostała nam walka o 9. miejsce, najpierw natrafiliśmy na Kanapkę, z którą, mimo, że Przemo zapomniał dokręcić butli z gazem i był zmuszony przejść do defensywy (chował się gdzieś w krzakach tudzież za czymś nieprzezroczystym), wygraliśmy 8:4 przy okazji zdobywając jedną flagę (3 dawały zwycięstwo niezależnie od liczby „zabitych”). Tym sposobem został przed nami ostatni mecz – z Dream Team’em, w którym wykonaliśmy nasz plan w 100% wygrywając 8:0 i ostatecznie zajmując 9. lokatę (na 14).

Podsumowując myślę, że mogło być dużo lepiej, gdyby losowanie grup było dla nas ciut łaskawsze.. w końcu zwycięzcy podobnie jak my mieli 3 wygrane mecze.
Impreza była całkiem nieźle zorganizowana, oprócz pb postrzelaliśmy sobie z wiatrówki, kbks’a, łuku :) Trochę adrenaliny a przy tym mnóstwo śmiechu.. myślę, że w przyszłym roku również poważnie rozważymy możliwość startu, zwłaszcza, że różnica pomiędzy naszym pierwszym a ostatnim meczem była ekhm.. spora ;)

Kilka zdjęć z tego eventu wrzuciłem do galerii. Jakość jest niestety kiepska, bo robione były komórką.



Imagine Cup 2009 – 2. runda :D

21 03 2009

imaginecup2009Wczoraj ukazały się wyniki pierwszej rundy Imagine Cup 2009 w kategoriach Embedded Development, Game Development oraz MashUp (o samym konkursie można przeczytać np. tutaj). Tak się składa, że w tej ostatniej startowałem również ja.

W skrócie, w kategorii MashUp należy napisać aplikację Web 2.0 przy użyciu technologii Microsoft Popfly (to tak dla formalności), przygotować dokumentację i masterplan, w którym m.in. dowiedzie się użyteczności naszego rozwiązania.

Postanowiłem spróbować i… opłaciło się!

Udało mi się zakwalifikować do grona 15stu drużyn, które będą rywalizować o wyjazd na finały w Kairze. Do Egiptu pojedzie 6 jedno- lub dwuosobowych drużyn, choć wiem, że ten pierwszy przypadek trudno tak nazwać:) Tym niemniej oficjalnie ja również jestem drużyną.

Ilość teamów z poszczególnych krajów wygląda następująco:

Filipiny 4
Singapur 2
Sri Lanka 2
Austria 1
Brazylia 1
Chiny 1
Indie 1
Polska 1
Stany Zjednoczone 1
Ukraina 1

Startuję również w 2. rundzie IT Challenge, jednak kategoria MashUp jest dla mnie priorytetowa.. chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego:)
Tak czy siak będę musiał się ostro wziąć do pracy, a resztę rzeczy pewnie odłożyć na dalszy plan, trzymajcie kciuki :)



nPUT Calendar – wprowadzenie

19 03 2009

Jakiś czas temu (właściwie to już kilka miesięcy temu) narodziła się idea stworzenia strony, która miałaby być alternatywą dla korkowych tablic, które są obecnie głównym źródłem informacji o wszelakich wydarzeniach i spotkaniach kół naukowych odbywających się na PP.

Wkrótce prace ruszyły i powstał wstępny szkielet strony o roboczej nazwie nPUTCalendar. W czasie sesji był on w fazie zamrożenia, na szczęście ta szybko minęła i obecnie wszystko idzie w dobrym kierunku, a przynajmniej takie mam wrażenie.

Początkowo zespół składał się z 8 osób, jednak kilka z nich się wykruszyło i obecnie zostały cztery – w tym oczywiście ja ;) .
Postaram się co jakiś czas napisać tu drobny raport, bo myślę, że projekt, kiedy już powstanie, może znacznie uprościć życie wielu studentom (w tym choćby mi ;P).

Jeśli chodzi o plany na ten tydzień, to pozostała mi jeszcze do napisania sekcja wiążąca dane grup z danymi o spotkaniach oraz wstępna obsługa tagów wydarzeń.

Na koniec kilka słów od strony technicznej – nPUT Calendar tworzymy w ASP.NET, przy użyciu Dynamic Data, Entity Framework i MSSQL, nie trudno zauważyć więc, że wszystkie technologie są stworzone przez Microsoft. Powód? Strona tworzona jest w ramach grupy .NET na moim wydziale, a tak naprawdę, to całkiem przyjemnie się z nich korzysta :)

To by było na tyle, co prawda poruszyłem jedynie temat nPUTCalendar, jednak ostatnio działo się ciut więcej, bo był barcamp, była druga część warsztatów, o których pisałem w poprzednim poście, wreszcie rozpoczął się jeszcze jeden projekt, który pochłonie mnie na kilka miesięcy, jednak o nim napiszę może przy innej okazji;)



Konferencja, warsztaty PCSS

27 02 2009

Trafiłem wreszcie do domu, jeszcze trochę i pisałbym na stojąco, bo prawie 10h byłem dziś przykuty do krzesła.. koszmarnie niewygodnego, jakich sporo na PP. Wszystko za sprawą konferencji o certyfikacji w branży ICT, a następnie warsztatów o tworzeniu stron internetowych, organizowanych przez Poznanskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe. Te drugie w większości dotyczyły jednak ataków na www i obrony przed nimi. Na szczęście prezentacje okazały się całkiem ciekawe i podsumowując mogę powiedzieć, że mimo wszystko jestem zadowolony (no i poczęstunek był niezły :) ). Spotkania takie mają jednak to do siebie, że poruszanych jest wiele tematów w bardzo niedługim czasie i w dość ogólnikowy sposób, więc teraz wypadałoby pogłębić niektóre zagadnienia w domowym zaciszu, oczywiście zgodnie z prawem, jedynie blog może trochę ucierpieć, ale trudno, należy mu się.

Natomiast w związku ze bliżającym się nowym semestrem, znalazłem się w “szczęśliwej” 15stce, która utworzy specjalną grupę na przedmiocie Algorytmy i Struktury danych. Żeby nie było, że szczęście mnie nie opuszcza dodam, że prawdopodobnie zajęcia te będą oprócz, a nie zamiast standardowych (jak każdy przypuszczał).
I jak tu być ambitnym? :P
K.



Nowy serwer, nowa domena…

10 02 2009

Postanowiłem zmienić hosting na własny, aby być w stu procentach niezależnym, a przede wszystkim mieć dostęp do bazy i możliwość używania Google Analytics. Zmieniłem również adres strony na bardziej przyjazny – www.karolkaczmarek.com. Oczywiście nie obyło się bez drobnych problemów, a zwłaszcza bez.. czekania – niestety każda zmiana związana z domenami trwa –jest tak za sprawą serwerów DNS, które niestety są dość oporne na tego typu działania i bardzo powoli dociera do nich co tak właściwie się stało.

Jeśli chodzi o rejestrację domeny, ostatecznie skorzystałem z usług home.pl, która może nie jest najtańsza, jednak doskonale spełnia wszystkie moje wymagania. Rozważałem jeszcze nazwa.pl oraz ovh.pl, które ma jedne z najkorzystniejszych cen, jednak zawsze było jakieś „ale”. Nazwa.pl nie oferuje możliwości ukrycia prywatnych danych w bazie WHOIS przy rejestracji domen globalnych. Rozmawiałem o tym z konsultantem on-line (wielki + dla nich za wsparcie techniczne), który tłumaczył tę sytuację nieobowiązywaniem za granicą ustawy o ochronie danych osobowych. Nie mam zamiaru karmić spamerów moimi danymi, więc kontynuowałem szukanie.

Trafiłem na stronę ovh.pl, gdzie od razu rzuciła mi się w oczy usługa OwO, która według informacji tam podanych „pozwala na ukrycie danych w bazie Whois” – bingo! – pomyślałem, jednak w dziale pomoc można wyczytać, że ukrywane są jedynie
e-mail i telefon – adres nadal jest widoczny. Jak się okazało home.pl ukrywa wszystko – po krótkiej weryfikacji telefonicznej.

Kolejna opcja jaka była dla mnie ważna, to edycja rekordów MX, które wskazują na serwer pocztowy dla danej domeny . Na ten temat znalazłem w Internecie sprzeczne informacje, jednak ostatecznie okazało się, że jest taka możliwość – co teraz mogę potwierdzić. Po tym rekonesansie zarejestrowałem domenę, która miała być aktywna w przeciągu 48h, w rzeczywistości trwało to nie więcej niż 20 minut (i to był chyba jedyny taki przypadek – później jeżeli coś miało trwać długo to faktycznie tak było).

Następnym etapem było podpięcie domeny do hostingu. Prosta sprawa, zwłaszcza jeżeli ma się dostęp do cPanela. Warto jedynie zwrócić uwagę aby ją podpiąć (ikona addon domains), a nie zaparkować (parked domains). Przeciętny odwiedzający nie zobaczy żadnej różnicy, jednak w drugim przypadku „tracimy” główny folder hostingu, który zawsze warto zostawić sobie na „czarną godzinę”. Kiedy już to zrobimy musimy zmienić serwery DNS, które obsługują domenę (nie wolno zamienić kolejności tych czynności). Nie należy się przy tym śpieszyć, ponieważ tak czy siak przed nami kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin czekania na odświeżenie DNSów – w moim przypadku ok. 18.

Przeniesienie wordpress’a polegało na wyeksportowaniu danych w formacie XML (wordpress.com nie oferuje dostępu do bazy danych) i imporcie ich do zainstalowanego systemu na nowym serwerze, tu nie ma się zbytnio nad czym rozwodzić, nic specjalnego.

Ostatnim już moim kaprysem, o którym zresztą pisałem wyżej był e-mail we własnej domenie. Nie stworzyłem go jednak na swoim hostingu – dużo lepsze warunki oferuje gmail, tym bardziej, że poprzez google apps można związać z danym adresem nie tylko pocztę ale też google calendar, google sites i google docs – być może napiszę o tym kiedyś ciut więcej. Wymagają jedynie edycji rekordów MX i CNAME. Zmiana tych pierwszych poszła szybko, mogłem zrobić to samodzielnie i poczta już działa, jednak mój hosting nie pozwala samemu zmieniać wpisów CNAME. Napisałem zatem prośbę do administratorów i zostały one dodane. Szkoda tylko, że nie są jeszcze odświeżone .
Cóż.. wracam do czekania ;) .



No to zaczynamy…

4 02 2009

Tyle zawsze jest do zrobienia, że nie wiadomo za co się zabrać, “mniej ważne” zajęcia odkładamy na później, później… i jeszcze później.Tak też było z tym blogiem, który postanowiłem założyć już jakiś czas temu, jednak termin zrobienia tego odkładał się coraz dalej, ostatnim odnotowanym milestone’em był koniec (pierwszej w życiu) sesji. O dziwo minęła ona dość szybko i raczej przyjemnie – wczoraj miałem pierwszy i ostatni egzamin, z analizy, którego jednak nie pisałem, bo siedząc na sali egzaminacyjnej profesor G. przeczytał kilka nazwisk i zaproponował zwolnienie – byłem w gronie szczęśliwców :-) Pozostało tylko to uczcić i wziąć się następnego dnia  do odrabiania zaległości.

No i jest! Nowy, pachnący świeżością blog, oparty o system WordPress. Dlaczego wybrałem WP? Cóż, nie będę pisał tu o jego zaletach, te można wyczytać na pierwszej lepszej znalezionej w google stronie, zresztą istnieją też inne systemy, wcale nie odbiegające funkcjonalnością od tego, w moim przypadku po prostu… tak wyszło.

Blog z założenia ma być – a skoro ma być to taki będzie – o mnie, o tym co robię i co mnie interesuje  (i być może zainteresuje kogoś jeszcze), chciałbym utrzymać go w konwencji pewnego rodzaju dziennika zdarzeń. Jedyną niewiadomą jest częstotliwość dodawania nowych wpisów… jeżeli uznam, że coś jest warte aby tu się pojawiło, na pewno się to stanie.

Myślę, że starczy już tej mowy powitalnej, gdyż  niecierpliwie zerkam na zaokienny termometr, którego słupek wskazuje trzy kreski powyżej zera. A to oznacza, że jeżeli zaraz nie pójdę pograć w hokeja, to w najbliższym czasie mogę już nie mieć takiej okazji (sam nie wiem, czy jestem lepszy z dedukcji czy z fizyki? ;-) ).